Witaj,  Zarejestruj   |  Zaloguj
Nasza społeczność

Logowanie

GDZIE JESTEŚ:  eKULTURALNI    Strona główna  strzalka  Artykuł w gazecie

Dodany przez: ryszawa  
 Data Publikacji: 05.10.2018, godz. 15:45 • Ranga (13) • Wyświetleń 15
Beata Szymanowska pewnego dnia odczytuje maila, którego dostała jej matka. Odkrywa, że jest ona szantażowana i postanawia rozwiązać sprawę na własną rękę. Gdy przybywa na wskazane przez bandytę miejsce, odkrywa, że ma on poderżnięte gardło, a przy jego nogach leży czerwona róża. Czy istnieje możliwość, że to jej matka ma związek z morderstwem?

 

Tytuł: Popielate laleczki

Autor: Hanna Greń

Wydawnictwo: Replika

Gatunek: kryminał

Liczba stron: 368


Beata Szymanowska pewnego dnia odczytuje maila, którego dostała jej matka. Odkrywa, że jest ona szantażowana i postanawia rozwiązać sprawę na własną rękę. Gdy przybywa na wskazane przez bandytę miejsce, odkrywa, że ma on poderżnięte gardło, a przy jego nogach leży czerwona róża.  Czy istnieje możliwość, że to jej matka ma związek z morderstwem?

Nie miałam okazji czytać całego „Wiślańskiego Cyklu”, ale „Cynamonowe dziewczyny” oraz „Otulone ciemnością” pochłaniałam z zapartym tchem. Rzadko mi się zdarza, że podobają mi się kryminały, które wyszły spod pióra kobiety, więc tym bardziej byłam zachwycona. Niestety „Popielate laleczki”, są najgorszą częścią spośród tych, które miałam okazję czytać. Więcej akcji zostało poświęcone romansowi oraz obyczajowej części. Poza początkiem długo nic się nie dzieje, czytelnik zostaje zasypany rozwlekłymi opisami, analizą uczuć, zawirowaniami rodzinnymi. Brakuje mi tu choć odrobiny napięcia, ponadto cała historia wydaje mi się bardzo naciągana.

Temat miłości również nie wyszedł najlepiej. Nie chce mi się wierzyć, że zamiast doszukiwać się powiązania bohaterki z morderstwami, ponieważ dziwnym trafem znajdywała ona ofiary, przyleciał Amor, który strzelił aspirantowi strzałą w serce, albo inny organ, wkrótce  „biły kościelne dzwony” i wbrew rodzinom, postanowili oni spędzić ze sobą resztę życia, zapewniając w słodki sposób, że nikt ich nigdy nie rozdzieli. Trochę to mdlące.

Główna bohaterka jest infantylna do granic możliwości i denerwująca jak mało która postać. Komendantowi każe się nazywać „Tulą”, czyli przezwiskiem, jakim zwracają się do niej znajomi i rodzina, wciąż rzuca przytyki oraz wyraża swoje pretensje policjantom, którzy wykonują swoją pracę. Czekałam na moment, aż zacznie tupać nogami jak mała dziewczynka – buntownicza księżniczka. 

Matka Beaty (Tuli) zamienia się z kochającej kobiety, we wredną zołzę, która czepia się córki na każdym kroku. Zdaje się, że ktoś tu ma coś za uszami, ale czy jej zachowanie, tłumaczone niechęcią do policji, ma jakiś sens? Kolejne dziecinne zachowanie. Niestety nie mogę za wiele zdradzić, by nie spolerować. Zaznaczę tylko, że zakończenie nieco ratuje całość.

Niestety ledwo przebrnęłam przez tę pozycję, walcząc ze znużeniem. „Popielate laleczki” bardziej przypominają mi serię „Polowanie na Pliszkę” niż trzymający w napięciu „Wiślański cykl”. Ciężko mi ją polecić, dlatego zachęcam Was do sięgnięcia po poprzednie tomy.

Ostatnie multimedia - Zobacz wszystkie multimedia (1)
   

od dnia 01-12-2012


eKULTURALNI W LICZBACH

publikacji: 11341
obrazów: 7630
nagrań wideo: 99

Liczba odwiedzin: 2429981

KONTAKT Z REDAKCJĄ

 

Portal Społecznościowy eKulturalni.pl

pl. Jagiellończyka 1

82-300 Elbląg

tel.: 55 611 20 84

fax: 55 611 20 60

 

Wydawca:

Centrum Spotkań Europejskich

"Światowid"

pl. Jagiellończyka 1

82-300 Elbląg

tel.: 55 611 20 50

fax: 55 611 20 60

Redakcja:

redakcja@ekulturalni.pl

tel.: 55 611 20 70 Administrator:

adm@swiatowid.elblag.pl  

 

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007 - 2013 

oraz budżetu samorządu województwa warmińsko - mazurskiego.